W rezultacie, oboje, gdy dorosną, mogą mieć duże problemy z samooceną i akceptacją własnych słabości. Swoją pewność siebie zaczną uzależniać od oceny innych, nierzadko naruszając przy tym swoje własności. Przemoc i dokuczanie w dzieciństwie może skutkować długotrwałą terapią w życiu dorosłym.
Co zrobić w sytuacji, gdy dowiadujesz się od swojej córki, że jakaś inna dziewczynka z jej szkoły była dla niej niemiła i zwyczajnie jest celem jednej dziewczynki lub ich grupki? Sami wiecie, dzieciaki potrafią być dla siebie nawzajem okrutne, ma to ogromny wpływ na rozwój społeczno-emocjonalny naszych dzieci. Jak pomóc córce lub synowi, gdy ktoś w szkole się nad nimi pastwi i sprawia im przykrość? Jak wesprzeć własną córkę by takie zachowanie nie było dla niej problemem ani by sama nigdy nie zaczęła tak się zachowywać wobec swoich rówieśników? Zapraszam na wpis o tym jak nauczyć Twoje dziecko walczyć z prześladowaniem i dokuczaniem w szkole i na podwórku. Znacie te sytuacje, córka wbiega do domu z płaczem, zaczyna unikać cię, nie chce chodzić do szkoły, czujesz, że coś się dzieje. Dzieciaki są fantastyczne, jednak nie raz same do siebie potrafią być okrutne. W dobie pogoni za pięknem, za markowymi cuchami i brakiem odpowiednich wzorców zaczynają być trudnymi dla innych, którzy niekoniecznie są podobni do nich samych. Wiele rzeczy może się zdarzyć, gdy nasze nastolatki starają się znaleźć swoje miejsce na ziemi, poznać samych siebie i zostać jednostką, która ma swój głos. Nie zawsze ten głos podoba się innym, nabuzowana głowa hormonami, presja otoczenia i stres dorastania dają się we znaki, jak wspierać nasze córki w byciu odpornym na takie zachowania? Pokaż i wytłumacz, jak wygląda zdrowa i dobra przyjaźń, już od najmłodszych lat, nie czekaj do powstania problemu, a powoli i systematycznie buduj świadomość. Rozmawiaj o tym, jak dzieci czasem się zachowują i podawaj przykłady odpowiedniego i nieodpowiedniego zachowania. Zainteresuj się i pokaż, że akceptujesz emocje swojego dziecka w relacjach z rówieśnikami. Nie bagatelizuj, nie mów – “Przestań, to nic takiego, nic się nie stało.” Rozmawiaj o różnych emocjach i używaj zwrotów jak — myślę, że możesz czuć się …, zrozumiem, jeśli poczułaś się…, tak bywa czasem, że czujemy… Upewnij się, że twoje dziecko wie, że to, co czuje, jest ważne, że troszczysz się o to i rozumiesz wagę uczuć swoich i swojego dziecka. Pokaż, że poczucie własnej wartości nie wynika z tego, jak wyglądamy, ani z tego, co mamy. Jako ludzie możemy być różni genetycznie, nie ma to najmniejszego znaczenia, ucz swoje dziecko, że prawdziwą wartość nosi w sobie. Nieważne co powiedzą inni i jak zachowują się inni, dokuczanie w szkole nie zmienia tego jak wartościową osobą się jest. Jeśli trudności są większe, niż się wydawało albo czujesz się mało pewnie, nie wstydź się zaproponować terapeuty dziecku. Zdrowie mentalne mamy jedno, okres dojrzewania jest kolejnym okresem po okresie przedszkolnym, gdy nasz mózg rozwija się w niesamowitym tempie. Warto by miał dobre wsparcie, emocje, lęki, samoocena, poczucie wartości i bycia częścią grupy może przysporzyć niejednemu trudności. Nie bójmy się szukać pomocy, nie traktujmy tego jako tabu czy coś skrajnego. To zwyczajnie wsparcie lekarza czy specjalisty. Przeziębienia czy złamania nie bagatelizujemy, wiec, dlaczego mielibyśmy “olać” stan naszej głowy? Naucz swoje dziecko walczyć z tyranizowaniem w szkole czy na placu zabaw, naucz odpowiadać na nieprawdziwe oskarżenia i złe traktowania. Na przykład, gdy ktoś będzie je zastraszał czy mentalnie dokuczał, niech powie – „To, co mówisz, jest krzywdzące i nie jest prawdą”. Nikt nie zasługuje, by ktoś inny w taki sposób się do niego odzywał. Do dzieciaków, które znają swoją wartość, nikt nie chce „podskakiwać”, skoro ich słowa nie są w stanie ich skrzywdzić, dadzą sobie spokój. Tłumacz dziecku jak mantrę — pamiętaj, że nie jest to prawdą, bo oboje wiemy, jak bardzo wartościową osobą jesteś i nigdy nie zapominaj o tym. Ostatnio na urodzinach jednej z koleżanek mojej córki, doszło do słownej przepychanki, ktoś komuś zabronił się bawić, ktoś kogoś wykluczył. Mała drama siedmiolatek. Moja córka była w stanie powiedzieć, że to nie jest fair i stanąć w obronie pokrzywdzonej, totalnie zaskakując koleżanki. Pamiętajcie, nigdy nie jest za wcześnie na rozmawianie o emocjach. Ave

w słownym porozumiewaniu. W domu wszyscy rozumieją jego dziecinne słowa, gesty, mimikę. W przedszkolu jest gorzej: nauczycielki wychowania przedszkol-nego inaczej mówią, inaczej się uśmiechają czy gestykulują. Dziecku w takiej sytuacji jest podwójnie trudno: ma kłopot z przekazywaniem tego, co jest dla

Porady naszych EkspertówWitam, Jestem mamą dwóch chłopców: 9-latka i 5-latka. Mój starszy syn uczęszcza do 3 klasy, młodszy do przedszkola. Relacje między nimi są w normie, czasem się kłócą, za chwilę godzą. Potrafią świetnie współpracować. Od niedawna zauważyłam, że czasem się brzydko przezywają. Od kilku miesięcy mam problem ze starszym synem. Często mówi mi, że boli go brzuch albo głowa i nie chce wtedy iść do szkoły. Powiedział mi, że koledzy mu dokuczają, przezywają, a czasem biją. Rozmawiałam już o tym z wychowawcą klasy. Nawiązałam kontakt z psychologiem i pedagogiem w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Niestety jestem bardzo rozczarowana postawą "specjalistów". Po pierwszej rozmowie z panią wychowawczynią nie zaobserwowałam żadnych rekcji ze strony szkoły. Po drugiej, którą odbył mąż, coś drgnęło - pani zaczęła dopytywać syna czy wszystko u niego w porządku. Podczas rozmowy z psychologiem i pedagogiem byłam załamana postawą pań. Odbyłyśmy rozmowę przy dziecku. Pani psycholog nie znając mojego syna od razu założyła, że to on może być przyczyną zachowań agresorów, przy tym nie wskazała absolutnie żadnych sposobów na to jak sobie radzić w takiej sytuacji. Widziałam ile kosztuje moje dziecko słuchanie tego. Miał łzy w oczach. Jest on wrażliwym dzieckiem. Czasem żeby wyciągnąć od niego jakieś informacje muszę długo czekać i dowiaduję się, że coś się zdarzyło po kilku dniach. Jednocześnie jest bardzo towarzyski i inteligentny, ma wiele zainteresowań. Do poradni psychologiczno-pedagogicznej trafiliśmy dlatego, że jedna z nauczycielek przy wszystkich uczniach w klasie powiedziała mojemu dziecku, że powinien z mamą pójść do poradni bo ma dysleksję. Mój syn do tej pory przeżywa ten fakt, a część dzieci śmieje się, że jest dyslektykiem. Zakupiłam na własną rękę kilka książek z bajkami terapeutycznymi "Śmierdzący ser", które znalazłam przeszukując internetowe strony. Widzę, że mój syn bardzo się utożsamia z głównym bohaterem. Sam przeczytał sobie książkę i zrobił to bardzo szybko. Ja również ją przeczytałam i staram mu się pomagać ćwiczyć odpowiednie reakcje, ale przezwiska nadal go dotyczą i bolą. Co robić? Jak mogę jeszcze pomóc dziecku? Agnieszka Witam, należy ponownie udać się do wychowawcy. Nie można dopuścić do tego, że ta sytuacja nadal będzie dotykała synka. Niestety czasem specjaliści z placówki nie potrafią pomóc dziecku. Wielu dorosłych ludzi uważa, że "tak już jest, że dzieci sobie dokuczają". Synek ponosi tego ogromne koszty. Proszę go zapewnić, że Państwo mu pomożecie. Warto poszukać organizacji, które zajmują się tematyką przemocy w szkole. Może współpraca takiej placówki z wychowawcą oraz psychologiem szkolnym odniosłaby rezultaty. Można również porozmawiać z Panią dyrektor składając jednocześnie pismo. Warto zaznaczyć, że wasze dziecko nie jest w szkole bezpieczne i dopóki sytuacja nie zostanie rozwiązana to nie możecie posyłać syna do szkoły, bo jest to szkodliwe dla jego rozwoju. Myślę, że taka postawa musi się spotkać z reakcją Pani dyrektor oraz nauczyciela. W ostateczności warto nawet pomyśleć o zmianie szkoły. Pozdrawiam Katarzyna Osak Portal ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta. Zdarza się, że dzieci w szkole przejawiają zachowania, w przypadku których nauczyciele mówią o zagrożeniu nieprzystosowania społecznego. Te zachowania nie są incydentalne. Jednak, jak Dołączył: 2021-01-24 Miasto: Dzicz Liczba postów: 67 15 czerwca 2022, 15:55 Hej! Dziś u mnie w domu na tapecie temat prześladowań w szkole. Mnie samą to spotkało więc poznałam gorzkie uczucie bycia prześladowaną i gnębioną. Zawsze powodem tego była moja sylwetka i to ile ważę. Nawet gdy w okresie dojrzewania wyszczuplałam i miałam tylko lekką nadwagę, to i tak od czasu do czasu zdarzyły mi się przykre sytuacje. Wystarczyło, że nie byłam tak szczupła jak moje koleżanki z klasy. Dodam jako ciekawostkę, że 90% tych przytyków i podłych akcji było ze strony chłopców, nie dziewczyn. No właśnie.. Czy jest jeden uniwersalny sposób na to aby pomóc takiemu dziecku, zniechęcić te osoby do prześladowań itp? Taki sposób działający. Pamiętam, że wtedy szukałam pomocy i czytałam pełno pustych fraz w gazetach i internecie typu "ignoruj ich" czy coś w tym stylu. W moim wypadku ignorowanie nie pomogło, bo ta grupa chłopaków sama siebie nakręcała i nawet nie zależało im na mojej reakcji. To co mi pomogło, to poproszenie o pomoc chłopców z mojej klasy. Poszli oni do tej grupy prześladowców i im zagrozili. Miałam spokój do końca szkoły. Często jednak konflikt istnieje w klasie i cała klasa jest nastawiona przeciwko jednemu dziecku. Teraz mam taką sytuację w rodzinie. Podzielcie się swoją historią jeśli macie ochotę na rozmowę. 😉 Dołączył: 2021-05-16 Miasto: Szczecin Liczba postów: 460 15 czerwca 2022, 16:00 Bylam gnebiona większość życia szkolnego, od podstawówki aż do liceum. Co pomogło? Zmiana szkoły. Nie tylko przestałam być kozłem ofiarnym, ale w końcu znalazłam własną paczkę przyjaciół. Albo to raczej paczka znalazła mnie 🙃 Dołączył: 2011-03-27 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 2816 15 czerwca 2022, 16:33 Na szczęście nie doświadczyłam takich nieprzyjemności. Jeśli chodzi o szkole podstawową to pamiętam na początku była sytuacja, że grupa chłopców faktycznie dokuczała jednej dziewczynce, ale szybko zostało to ukrócone. U córki w klasie były były dwie sytuacje gdzie pani postawiła szybko dzieciaki do pionu. Raz w pierwszej klasie! jedna z dziewczynek dogadywała innym, że są grube. Miała hasła typu nie zryj tego cukierka bo ci d**a urośnie 🤷‍♀️ wogole założyła jakiś klub odchudzania. W szoku byłam jak to usłyszałam, ale moim zdaniem to się wynosi z domu. Bo albo się na oglądała jakiś filmików albo tata dogaduje mamie. Innego wytłumaczenia nie znajduje. O jak słyszę to takie problemy są teraz dosyć częste. Kolegi córka 'dzieki' koleżankom, w wieku 11 lat nabawiła się anoreksji. Najmłodsza na oddziale nie była. Moim zdaniem żeby pomóc takiemu dziecku i zapobiec takim sytuacjom trzeba działać od razu. Jeśli przymyka sie oczy na złe zachowania i udaje, że nic się nie dzieje to takie atakujące dziecko czuję się bezkarne. Fakt, że często rodzice nie współpracują bo sami są winni takiej sytuacji. Jednak jeśli nauczyciel nie będzie ignorował i każdorazowo zglaszal każda sytuację to jest szansa na poprawe. Edytowany przez zolzaaaa 15 czerwca 2022, 16:46 Ada20222022 15 czerwca 2022, 16:40 W magicznych latach 90-tych chłopaki ze szkoły, przezywali mnie szkieletor (była taka kreskówka) i w dodatku naśladowali ten śmiech... Straaaaaaasznie się wstydziłam na WF-ie tej mojej figury patyczaka. Dołączył: 2014-01-20 Miasto: Wrocław Liczba postów: 2065 15 czerwca 2022, 17:39 Ja nigdy nie doświadczyłam prześladowań. Gdyby moje dziecko było oprawcą to by dostało pasem, a potem zero komórek, komputera i internetu przez miesiac. Nawet złamanego grosza na batonika by nie dostało. Może by się ogarną. Kolezanka z pracy akurat dzisiaj opowiadała, że w klasie jej córki chodzi jakaś dziwna dziewczynka, która dzieciom pokazuje gest „nie żyjesz”, czyli przejeżdża palcem wskazującym po szyji. Córka im się skarżyła. Z mężem kazali jej następnym razem jak to zobaczy pokazać jej faka. Nie wiem czy to dobry pomysł. Może Wy macie jakiś lepszy? 😂 Edytowany przez .Daga. 15 czerwca 2022, 17:41 Dołączył: 2021-02-09 Miasto: Wrocław Liczba postów: 580 15 czerwca 2022, 17:43 Była u mnie w klasie w podstawówce dziewczynka z lekką niepełnosprawnością intelektualną i deformacją żuchwy. Dzieciaki, szczególnie chlopcy nie dawali jej żyć. Było mi jej zawsze szkoda i jako jedyna zapraszałam ją do zabawy, rozmawiałam z nią na przerwach itp. Zawsze sie wtedy bardzo cieszyla i mnie przytulała. Po takim przytuleniu inne dzieci sie ze mnie smialy ze jestem "skażona", ale bylam bardzo lubiana i te smieszki szybko mijaly a ja sie tym jakos bardzo nie przejmowalam. Nie przypominam sobie, żeby nauczyciele jakoś reagowali. Myślę, że warto uczyć swoje dzieci, żeby wspierały osoby prześladowane, żeby nie czuły się osamotnione. Edytowany przez Tonya 15 czerwca 2022, 17:48 Dołączył: 2010-01-03 Miasto: Panama Liczba postów: 10673 15 czerwca 2022, 18:10 W magicznych latach 90-tych chłopaki ze szkoły, przezywali mnie szkieletor (była taka kreskówka) i w dodatku naśladowali ten śmiech... Straaaaaaasznie się wstydziłam na WF-ie tej mojej figury patyczaka. Ja również byłam wyśmiewana przez chłopców z powodu chudej sylwetki. Znienawidziłam szkołę i zaczęłam nosić obszerne bluzy. Ale co się dziwić gówniarzom, skoro wiele osób dorosłych, choćby na tym forum, uważa że chudość nie ma prawa się nikomu podobać, jest nieapetyczna (mowa o kobiecie czy porcji mięcha?) i niekobieca. Dołączył: 2010-07-27 Miasto: Liczba postów: 1400 15 czerwca 2022, 18:20 Nie miałam tego problemu. U dzieci w klasie też nie ma gnębienia. Córka ma w klasie koleżankę, którą zna od przedszkola. Ta dziewczynka jest bardzo gruba mimo 9 lat. Wszystkie dzieci ją uwielbiają i zapraszają na urodziny. Nikt nie wyzywa jej że jest gruba. Na prawdę super fajna i sympatyczna dziewczyna. Myślę że mogłaby schudnąć, ale mama która też nosi rozmiar xxxxxxl tłumaczy że dziewczynka ma problemy hormonalne i bierze leki. A na każdej szkolnej imprezie dobija ją jeszcze litrami coli i chipsa mi. W podstawówce widzę że nie ma tego problemu. Nie wiem czy problem nie wyniknie jak zacznie się dojrzewanie i szkoła średnia. Dołączył: 2009-04-30 Miasto: Windorp Liczba postów: 1921 15 czerwca 2022, 18:22 Byłam wyśmiewana od podstawówki aż do liceum. Nawet na studiach kiedyś usłyszałam z tyłu komentarz (niezbyt cichy) "taka gruba, że ekran zasłania ". Moim zdaniem ignorowanie nic nie da, przynajmniej mi nic nie dało. Miałam w podstawówce i gimnazjum 2 przyjaciółki (wtedy tak o nich uważałam), nigdy nic nie powiedziały do osób, które mnie przezywały, może to by coś dało, bo one były lubiane. Mój narzeczony był wyśmiany w szkole tylko raz, zareagował ciosem w twarz dla przesladowcy, potem go przewrocił na ziemię, dalej bił i na tym się skończyło, już nikt go nigdy nie zaczepił. A taka szara myszka jak ja, która nigdy się nie odgryzła była tyle lat prześladowana. Dołączył: 2018-04-14 Miasto: Wrocław Liczba postów: 8380 15 czerwca 2022, 18:23 Nie byłam nigdy prześladowana. Byłam bardzo lubiana w podstawówce i często pomagałam dzieciakom, którym ktoś dokuczał bo mnie nikt nie ruszył ;) Nie wiem jakbym się zachowała w sytuacji gdyby ktoś mojemu dziecku dokuczał. Bo najgorsze, że szkoła ma zazwyczaj wywalone a do tego jeśli rodzice oprawcy nie współpracują bo nie widzą problemu lub uważają, ze to niemożliwe bo ich dziecko to anioł, to tak na prawdę cieżko coś zdziałać. Jakaś policja czy coś to juz dopiero jak coś konkretnego się wydarzy a dobrze by było jakby takie sytuacje zdusić w zarodku. Jakbym się dowiedziała, że moje dziecko jest takim gnębicielem, to choć dzieci swoich nie biję, to dupa by mu pękła na pół i byłby zakaz wszystkiego do usranej śmierci i dużo gadek umoralniających i tłumaczących. Ale widzę póki co że rozmawianie z nimi już na tym etapie dużo daje, bo moje dzieci nie dokuczają nikomu a też wręcz bronią, szczególnie syn - jako jeden z nielicznych bawi się z chłopcem z klasy, którego większość gnębi i stara się im tłumaczyć czemu nie powinni mu dokuczać ;) Całe szczęście że nie uwzięli się za to też na nim.
Data dodania: 03.11.2022. Bywa, że rodzice uczniów tak mocno angażują się w konflikty pomiędzy dziećmi, że zapominają, iż są dorośli i "biorą sprawy w swoje ręce". Tymczasem grożenie dwunasto- czy trzynastolatkowi, że się jeszcze doigra, nie jest najlepszym pomysłem. W zasadzie może skończyć się w sądzie - tym bardziej

Footer title This content can be configured within your theme settings in your ACP. You can add any HTML including images, paragraphs and lists. Footer title This is an example of a list. Example link 1 Example link 2 Example link 3 Footer title This content can be configured within your theme settings in your ACP. You can add any HTML including images, paragraphs and lists. Footer title This content can be configured within your theme settings in your ACP. You can add any HTML including images, paragraphs and lists.

2.Wyrażam - nie wyrażam zgodę na przeprowadzenie przeglądu czystości głowy w przypadku podejrzenia wszawicy w szkole. 3.Wyrażam - nie wyrażam zgodę na podanie mojemu dziecku(w razie potrzeby) leku: Paracetamol, No-spa, krople miętowe. 4.Wyrażam - nie wyrażam zgodę na badania przesiewowe i profilaktyczne przewidziane dla dzieci i Odwożenie dziecka do szkoły to doskonała okazja, żeby po prostu pobyć z dzieckiem! Odwożenie dziecka do szkoły jest dla rodziców nie lada wyzwaniem. We wrześniu wiele par musi całkiem przemodelować swój grafik, aby znaleźć w nim czas na odwożenie dziecka do szkoły. Jak sobie z tym poradzić? Długa pobudka, szybkie śniadanie, nerwowe ubieranie się, wybieganie z domu - tak wygląda większość poranków w polskich domach. Od września czeka to wszystkich rodziców, którzy będą musieli rano odwozić dzieci do szkoły. Jak sobie rozplanować czas, żeby odwożenie do szkoły nie było przykrym obowiązkiem? Wyprawka szkolna: jakie przybory szkolne powinieneś kupić dziecku? >> Odwożenie dziecka do szkoły: zorganizuj się Jeśli chcesz uniknąć porannych kłótni i stresu, spróbuj się dobrze zorganizować. Ubrania do szkoły dla dziecka możesz przygotować poprzedniego wieczoru, dzięki czemu rano nie będziesz musiał nerwowo szperać w szafie, starając się dopasować do siebie różne części garderoby. Produkty na drugie śniadanie również możesz przygotować dzień wcześniej - wystarczy, że w odpowiednim miejscu w lodówce położysz jogurt, owoce czy sałatkę warzywną. Dzięki temu rano zostanie ci tylko przygotowanie świeżej kanapki, co nie zajmie zbyt wiele czasu. Jak się przygotować do podróży z dzieckiem? >> Odwożenie dziecka do szkoły: wykorzystaj czas z dzieckiem Ile czasu dziennie poświęcasz dziecku? Na pewno nie tyle, ile byś chciał poświęcić. Pomyśl sobie zatem, że odwożenie dziecka do szkoły jest doskonałą okazją, żeby ze sobą po prostu pobyć. Zamiast włączać dziecku w podróży bajkę na tablecie, a samemu denerwować się na korki, po prostu z nim porozmawiaj. Dowiedz się, jak mu się podoba w szkole, ile ma koleżanek/kolegów, jak się zachowują. Bądź na bieżąco z tym, co się dzieje u dziecka, a szybko zobaczysz, że staniecie się sobie jeszcze bliżsi niż wcześniej. Czas spędzony na odwożeniu dziecka do szkoły możesz również wykorzystać do zabawy. Graj z dzieckiem w różne gry słowne, śpiewaj ulubione piosenki, ucz je znaków drogowych. Dzięki temu nawet nie zauważysz, jak szybko minie wam droga do szkoły!

Pierwsza klasa. Jak zbudować dziecku pas startowy w przyszłość? Pierwsza klasa jest ogromnym wyzwaniem – zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców. Jak pomóc dzieciom jak najłatwiej wystartować w nowy etap w ich życiu? Co robić, a czego nie? Tego dowiesz się z dzisiejszego artykułu. Pierwsza klasa podstawówki i “typowy” rodzic.

fot. Niemal co drugi uczeń szkoły podstawowej doświadcza różnych form dokuczania ze strony rówieśników, a skala zjawiska w klasach I-VI jest większa niż w gimnazjach. Nie zawsze rodzice są świadomi istnienia tego zjawiska, często dowiadują się o nim zbyt późno. Co rodzic może powiedzieć swojemu dziecku, aby mu pomóc, wesprzeć w trudnej sytuacji? „Dokuczanie między rówieśnikami lawinowo rośnie. Przyczyn można upatrywać w wielu czynnikach: braku autorytetu w postaci szkoły, doświadczenia anonimowości w Internecie i uczenia się tam różnych metod przemocy werbalnej z ograniczoną odpowiedzialnością, a także poczucia osamotnienia dzieci w kontekście przemian w rodzinie, na przykład z powodu rosnącej liczby rozwodów czy nieobecności w ciągu dnia rodziców czynnych zawodowo.” – mówi Małgorzata Ohme, psycholog i ambasador Kampanii Bądź kumplem – nie dokuczaj. Rodzice mają ważną rolę do odegrania w zwalczaniu lub ograniczaniu tego zjawiska i nie powinni się przed tym wstrzymywać. Rozmawiajmy z dzieckiem Co rodzic może powiedzieć dziecku, któremu dokuczają koledzy i koleżanki w szkole? Przede wszystkim spróbujmy uświadomić dziecku, że: To, że ktoś ci dokucza, nigdy nie jest Twoja winą. Masz prawo być taki, jaki jesteś. Nikomu nie wolno obrażać innych osób, popychać ich, bić, czy nie szanować ich rzeczy. Masz prawo czuć się źle, kiedy inni mówią lub robią coś, co jest dla Ciebie przykre. Możemy dziecku poradzić: Jeżeli ktoś sprawia Ci przykrość – powiedz mu/jej, że NIE podoba Ci się to i NIE zgadzasz się na takie traktowanie. Możesz poćwiczyć takie rozmowy np. z rodzicami lub przyjaciółmi. Nie oddawaj! To tylko pogorszy sytuację. Znajdź zaufaną osobę dorosłą w swoim otoczeniu. To może być rodzic, nauczyciel, pedagog. Porozmawiaj z nimi – dzieciom może być trudno wpłynąć na zachowanie swoich rówieśników. Dorośli naprawdę mogą zrobić więcej! Jako rodzice powinniśmy także uświadamiać dzieci, że jeśli dokuczanie powtarza się, koniecznie powinny powiedzieć o tym dorosłym. I to za każdym razem, gdy problem się pojawia. Niech robią tak dopóki problem nie zostanie rozwiązany. Dzieci powinny także unikać tych miejsc, w których zazwyczaj dochodzi do dokuczania: Jeżeli poczujesz się zagrożona/-y – postaraj się jak najszybciej znaleźć w bezpiecznym miejscu. Nie wstydź się uciekać, czy wołać o pomoc. Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze! Jeżeli jesteś świadkiem, dokuczania – nie zostawaj z tym sam, powiedz zaufanej osobie dorosłej. Bądź wsparciem dla kolegi/koleżanki, którzy doświadczają dokuczania. Staraj się włączać ich w aktywności towarzyskie, rozmawiaj z nimi, dosiadaj się na stołówce. Dzięki temu będą wiedzieć, że nie są sami! Przekażmy także dzieciom informację o anonimowym Telefonie Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. To połączenie jest bezpłatne i dziecko może zadzwonić tam po pomoc, jeśli uważa, że powinno porozmawiać z kimś o danej sytuacji, problemie. Porady od psychologa Rozmawiajmy z naszymi dziećmi jak najczęściej o tym, co wydarzyło się w szkole lub w drodze do/ze szkoły. Małgorzata Ohme przygotowała dla dzieci kilka porad – spróbujmy je przekazać naszym dzieciom, aby nie bały się być dobrymi kumplami w szkole: Co możesz zrobić gdy ktoś ci dokucza? Nie myśl, że to, co o tobie mówi jest prawdą. Chłopak/dziewczyna ma problem i wyżywa się na tobie. Gdy zaczyna cię zaczepiać, staraj się oddalić od niego albo przyłączyć do jakiejś grupy. Udawaj, że nie słyszysz. To tylko brzęczenie komara. Albo człowiek, który mówi po chińsku, a ty nie rozumiesz. Gdy stoisz przy nim wyobraź sobie, że jest między wami niewidzialna szyba, za którą on coś mówi, ale ty widzisz tylko ruszające się, bezdźwięczne usta. Zrozum, że ludzie silni nie muszą dręczyć innych, by czuć się ze sobą dobrze. Siła jest w środku, w naszych dobrych sercach. Pomyśl, że może on też ma serce, ale zatrute. Ktoś skrzywdził jego, a teraz on krzywdzi ciebie. Tak naprawdę to zagubiony, złoszczący się mały chłopczyk, któremu jest bardzo źle. Wierz w siebie. Mów sobie „dam radę”. Tak naprawdę on jest słaby, a ja silny. Na pewno on powtarza jakieś teksty. Zapisz je i pogadaj z bliskimi, zaplanujcie jakieś riposty typu „To bardzo ciekawe” albo „Lepiej się czujesz jak tak gadasz?”. Nie wyzywaj go i nie bij. Robi to dokładnie po to, by wytrącić cię z równowagi. Każda twoja reakcja pełna złości daje mu satysfakcję i zachęca do dalszego dokuczania. Nie pokazuj swoich emocji. Pewnie ci smutno albo cię to złości (to normalne), ale on uzna to za słabość, która da mu siłę. Tacy jak on nakręcają się strachem innych. Spróbuj znaleźć wśród innych sojuszników. Zapraszaj ich do domu, nawiązuj kontakty. Gdy uda ci się stworzyć wokół siebie grupę, będziesz silniejszym przeciwnikiem. Bądź miły dla tych, którzy ci nie dokuczają, a których on lubi. Spróbuj pozyskać ich sympatię, a wtedy on straci swoich sojuszników i zostanie sam. Pamiętaj, że w momencie gdy ci grozi, musisz o tym komuś powiedzieć. najlepiej zaufanemu dorosłemu. Nie bój się, że wyjdziesz na kabla, to ta wyjątkowa sytuacja, gdy musisz chronić swoje bezpieczeństwo. A mądry dorosły będzie wiedział, jak to zrobić, by nie zawieść twojego zaufania i zadbać o twoją reputację. Czasami pewnie czujesz się gorszy, gdy ci dokucza. Nie jesteś gorszy, on chce po prostu sprawić, byś tak się czuł. Gorszy jest ten, który poniża innych. A wiesz dlaczego poniża? Bo sam czuje się gorszy! Nie wątp w dobro. Bycie miłym dla ludzi jest bardzo ważne. On będzie w życiu samotny, jeśli się nie zmieni, a ty nie. Będzie wokół ciebie wiele kochających osób. Pobierz infografikę z poradami dla dzieci Materiał przygotowany w ramach kampanii społecznej Cartoon Network, "Bądź kumplem, nie dokuczaj"
Być rodzicem. "Ona zawsze fantazjuje". Rodzice wykorzystywanych seksualnie dzieci często reagują zaprzeczeniem. Tomasz Kwaśniewski. 06.01.2021. (Fot. Ilustracja Michał Dziekan) "Dziecko może mieć poczucie, że wyraziło zgodę na seks, a z punktu widzenia specjalisty to mogła być przemoc. Słuchając opowieści dziecka, jesteśmy w Mój syn nie czuje się bezpiecznie w szkole, ciągle jest zestresowany, zalękniony, ponieważ jego szkolni koledzy, za namową jednego z nich, ciągle mu dokuczają. Straszą go, że jak czegoś nie zrobi, bądź nie powie, to pożałuje, albo wymyślają do nauczycieli kłamliwe historie o nim, np. że kogoś uderzył, popchnął itp. W tym roku ten prowodyr zakazał klasie rozmawiać z moim synem, część kolegów go posłuchała. Szkoła niestety nic z tym problemem nie robi. Obiecano mi, że tego ucznia przeniosą, jednak tak się nie stało. Zachowanie kolegów negatywnie odbija się na zdrowiu psychicznym mojego dziecka. Syn bardzo przeżywa każde wyjście do szkoły. Proszę o pomoc! Przemoc rówieśnicza w szkole Podstawę prawną opinii stanowią przepisy ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich (w skrócie „ W mojej ocenie w pierwszej kolejności, z uwagi na bezczynność szkoły w tym zakresie, powinna Pani po raz ostatni wezwań szkołę do przeprowadzenia wewnętrznej kontroli i wyciągnięcia konsekwencji wobec uczniów i ich rodziców, pod rygorem powiadomienia kuratorium oświaty. Ponadto na Pani miejscu bardzo mocno zastanowiłbym się, czy nie poinformować o całej sytuacji policji, by ta powiadomiła o wszystkim sąd. Sąd może Pani powiadomić de facto sama, wnosząc o wszczęcie z urzędu postępowania wobec nieletnich, stosownie do treści art. 21 § 1 i art. 32a § 1 Albowiem należy ustalić, czy nieletni, których powinna Pani wskazać z imienia i nazwiska (którzy dokuczają synowi), wykazują przejawy demoralizacji. Istotne, aby w treści pisma na policję lub do sądu wskazała Pani okres, kiedy takie naganne zachowanie, być może mające cechy demoralizacji, występuje. Ponadto należałoby dokładnie opisać, na czym owa demoralizacja miałaby polegać, a zatem konieczne będzie podanie przykładów, np. popychanie, ubliżanie, poniżanie, wyśmiewanie. Zawiadomienie policji lub sądu o przemocy w szkole Dobrze byłoby, gdyby do zawiadomienia na policję lub sądu przedłożyła Pani dokumentację medyczną lub psychiatryczną dotyczącą syna, z której wynikałoby, jak syn aktualnie reaguje, jakie są jego odczucia, obawy itp. Jeżeli o problemie rozmawiała Pani z lekarzem pierwszego kontaktu, to zasadnym jest uzyskanie kopii odpisu karty choroby na wymienioną okoliczność. Wszczęte przez sąd postępowanie odbywałoby się z udziałem Pani oraz nieletnich dzieci, które znęcają się nad Pani dzieckiem. Nieletni ci byliby reprezentowani przez rodziców, jednak przed sądem nieletni zeznawaliby sami. Postępowanie miałoby odpowiedzieć na pytanie, czy zachodzi potrzeba zastosowania wobec nieletnich środków przewidzianych w ustawie. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online .
• otwartej i szczerej komunikacji w sprawach problemów dziecka w szkole i w domu, • systematycznego kontaktowania się ze szkołą oraz stałegozainteresowania tym, co dzieje sięw życiu dziecka w szkole, a takżew domu, • akceptacji osoby nauczyciela przez dziecko i rodziców oraz aprobaty dla nauczyciela w roli dydaktyka i
Czy zauważyłeś, że zachowanie twojego dziecka w szkole i w domu bardzo się od siebie różni? Być może w szkole są na niego skargi, a w domu jest cichym, posłusznym dzieckiem. A może jest zupełnie odwrotnie – w domu jest niegrzeczne, a w szkole jest wręcz idealne. Z czego to może wynikać? Jeśli dziecko źle się zachowuje się w szkole, niemal zawsze zakłada się, że brakuje mu motywacji do poprawy. Psychologowie tłumaczą, że jest inaczej. Sprawdź, z czego może wynikać agresywne zachowanie dziecka. Zachowanie dziecka w szkole inne niż w domu: skąd taka różnicaSzkoła to dla dziecka miejsce, gdzie wchodzi w rolę. Bardzo wcześnie zdaje sobie sprawę, że musi zachowywać się „grzecznie” i robić to, czego się od niego oczekuje. W przeciwnym razie zostanie źle ocenione, ukarane złą oceną lub skargą u rodziców. W pewnym sensie dziecko próbuje być kimś innym – lepszym. Jednak takie udawanie na dłuższą metę jest męczące, w którymś z tych miejsc – najczęściej w domu – zdejmuje maskę. Stąd pojawia się zdziwienie rodziców, gdy dziecko w domu jest zupełnie kimś innym niż w dodatkowo w szkole występują trudności związane z nauką, rówieśnikami, a dom jest miejscem bezpiecznym, gdzie dziecko może wylać frustrację, złość, smutek, pojawiają się skrajnie różne zachowania. Może w końcu wyrzucić z siebie złe emocje, który trzymał w sobie większość dnia. I nie chodzi o to, że dziecko zachowuje się niegrzecznie, albo że coś jest z nim nie tak. Po prostu wreszcie może się odsłonić przed rodzicem w bezpiecznych zachowanie może początkowo wywołać dezorientację rodzica i pytanie – jakie właściwie jest moje dziecko? Psychologowie podkreślają, że zupełnie naturalne jest to, że dziecko daje upust swoim emocjom. Ważniejsze jest tutaj zrozumienie, że najbardziej liczy się wspólny czas, jaki spędza z rodziną. Daje to przestrzeń na kształtowanie w dziecku łagodnej dyscypliny i odporności trudniej zapanować rodzicom w sytuacji, gdy dziecko w szkole lub w domu staje się agresywne. Wyjaśnienie takiego scenariusza należy zacząć od tego, że w większości przypadków agresywne zachowanie u najmłodszych nie jest odzwierciedleniem wychowania, lecz nieumiejętności radzenia sobie z emocjami oraz problemów z dostosowaniem się do określonego środowiska czy miejsca w Ockwell-Smith, psycholożka i nauczycielka zauważyła, że dziecko często czuje się niepewne, zestresowane lub pozbawione kontroli i choć nie chce zachowywać się agresywnie – nie potrafi zapanować nad swoimi reakcjami. We wszystkich takich przypadkach dziecko jest bardzo pobudzone, ponieważ jakiś czynnik wyzwala w nim ten stan, co powoduje poczucie zdezorientowania, a jego ciało reaguje tak, jak gdyby zagrożone było jego życie. Organizm zalewają hormony stresu, w tym adrenalina i kortyzol. Wszystkie te substancje powodują, że ciało jest w stanie wysokiego z nas doświadczył stanu, gdy ciśnienie krwi wzrasta i jest się u kresu wytrzymałości, na granicy wybuchu. Różnica jest taka, że jako dorośli mamy na tyle rozwinięty mózg, by zapanować nad swoimi reakcjami. Dzieci nie mają tej umiejętności, często są agresywne, bo nie potrafią zatem wywołuje agresję u twojego dziecka? Przyczyny mogą być różne, zależy to od cech indywidualnych dziecka i od jego sytuacji. Każdy reaguje na coś innego. Istnieją jednak pewne typowe powody. Trudne emocje – dla ucznia może to być presja związana ze szkołą, rozpoczęcie edukacji, trudności z odnalezieniem się w nowym środowisku. Poczucie braku więzi – jeżeli dziecko nie czuje więzi z nauczycielami, rówieśnikami czy kolegami, a szczególnie rodzicami, może być bardziej podatne na agresywne zachowanie. Dokuczanie – dziecko, które bije, kopie czy gryzie innych, zwykle uważane jest za łobuza. Wielu nauczycieli i rodziców nie zdaje sobie sprawy z tego, że dokuczanie innym jest oznaką, że ono jest też ofiarą podobnych zachowań. Modelowanie zachowań – dzieci doskonale naśladują. Jeśli jest agresywne, być może gdzieś to zaobserwowało, np. w telewizji, w grach, w przedszkolu, w szkole. Źródło: "Łagodna dyscyplina", Sarah Ockwell-Smith
W przedszkolu specjalnym czy integracyjnym dzieci mają czasami swoje jedzenie, ale to wynika ze specyficznych potrzeb dzieci (np. autystycy są szczególnie przywiązani do jakiegoś typu pokarmu
Mój syn ma 9 lat i jest wzorowym uczniem o nienagannym zachowaniu, jest popularny w klasie i bardzo lubiany przez inne dzieci, ma ogromną wiedzę na temat zwierząt i przyrody. Problemem jest to, że podczas lekcji, gdy chłopiec się denerwuje, to wkłada rękę pod ławkę i zaczyna ręką gnieść siusiaka. Wtedy nie może zdążyć z zadaniami na lekcji i czasem musi skończyć coś w domu. Dużo z mężem z nim o tym rozmawiamy i tłumaczymy, żeby gdy się denerwuje zacisną pięść i wziął 3-5 głębokich oddechów, i jest ok na tydzień a potem znowu to wraca. A najgorsze , że teraz nawet kłamie że wszystko jest ok a gdy rozmawiam z nauczycielką to się okazuje że to wróciło po jakimś czasie s powrotem. Jesteśmy kochającą się rodziną i staramy się spędzać czas razem, aktywnie. Ja jestem bezradna i się ogromnie martwię, bo on ma już 9 lat i koledzy się od niego kiedyś odwrócą lub będą kiedyś śmiać. Nie wiem dlaczego tak jest i jak co najważniejsze mu pomóc. A jesteśmy z mężem zdeterminowani postawić świat do góry nogami, by mu pomóc ten problem rozwikłać. Pani Aniu, Proponuję do Państwa strategii dołączyć jeszcze parę kolejnych: 1. Proszę poprosić syna o wymienienie wszystkich KORZYŚCI (jakie mu przychodzą do głowy), wynikające z takiego sposobu radzenia sobie z napięciem w szkole. Niech tych korzyści będzie jak najwięcej. Jeśli zaprzeczy, że ich nie ma, to znaczy, że nie jest ze sobą szczery. 2. Proszę poprosić syna, aby powiedział o wszystkich możliwych STRATACH, wynikających z takiego sposobu redukcji napięcia w szkole. 3. Następnie niech syn zupełnie sam, bez pomocy państwa, wymyśli i sam zapisze sposoby, które w zastępstwie zastosuje w szkole, żeby zredukować swoje napięcie. Niech to będą tylko jego pomysły. 4. Kolejnym krokiem jest poproszenie syna o to, aby ocenił na skali satysfakcji od 0% (żadna satysfakcja) do 100% (max. satysfakcja), wypisane wcześniej zastępcze sposoby redukcji napięcia w szkole i poziom satysfakcji, wynikający z masturbacji w szkole. 5. Proszę potem zapytać syna, co o tym myśli. Proszę dopytać, czy na przykład godzi się z tym, że zastępcze sposoby redukcji napięcia w szkole mogą być mniej przyjemne. Czy godzi się z tym, że będzie odraczał większą chwilową przyjemność w innym, wartościowym celu. 6. Proszę przygotować się na to, że stare sposoby redukcji napięcia mogą powracać, zwłaszcza, jeżeli konsekwencje takiego sposobu redukcji napięcia są mało istotne dla dziecka, a bardziej ceni sobie chwilową ulgę. Może być na przykład i tak, że dziecko nie odczuwa lęku przed odrzuceniem kolegów zbyt silnie i nie motywuje go to wystarczająco mocno. Może być też tak, że stara się bardziej dla rodziców, których kocha, niż dla siebie. Wówczas warto, aby odkrył własną motywację. Jest to etap głębszej eksploracji motywacji dziecka i wspierania jego motywacji. 7. Proszę dopytać, czy są bardziej lub mniej frustrujące go czynniki spustowe, np. dany przedmiot, dana aktywność w szkole, jakieś trudniejsze relacje. Proszę dotrzeć do czynników spustowych. Dokładnie je określić. To także może pogłębić zrozumienie kłopotu syna i obmyślenie lepszych strategii radzenia sobie z redukcją napięcia. 8. Proszę zaproponować dziecku rozmyślanie o swoim hobby. Proszę poprosić go, aby przez dwa tygodnie zastanawiał się nad tym, o czym marzy, nad tym, co najbardziej lubi, jaki sport byłby najbardziej fascynujący, jakie zajęcie bardziej bierne byłoby wymarzonym dla niego. Niech marzy o swoim hobby bez jakichkolwiek ograniczeń. Niech nikt nie mówi mu o braku pieniędzy czy braku czasu. Niech syn swobodnie zastanawia się, co lubi z aktywności. Niech syn zapisze listę różnych przyjemności. Jeśli przez dwa tygodnie nie odnajdzie swojej pasji, proszę poprosić go o to, aby przez kolejne dwa tygodnie zastanawiał się nad tym, co lubiłby najbardziej robić, gdyby nie było żadnych realnych ograniczeń. 9. Z listy przyjemności niech syn wybierze te, które lubi mniej i te, które lubi bardziej. Następnie niech wybierze te, które są bardziej i mniej realne. Niech wybierze te, które mógłby robić najczęściej i te, które mógłby robić tylko sezonowo. Możecie państwo wspierać jego różne aktywności i pasje lub ,,zarażać go własnymi pasjami". Powyższe wskazówki są jedynie propozycjami. Najważniejsza jest jednak eksploracja MOTYWACJI, CZYNNIKÓW SPUSTOWYCH oraz zdolności syna do znalezienia swoich PASJI. Powodzenia Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta
Warto więc pomóc dziecku określić jego preferencje i cisnąć go z przedmiotów, do których ma talent. Tak, aby skończona szkoła nie była straconym czasem i przyniosła wymierne efekty w postaci wiedzy, a nie tylko samego świadectwa. Drugą, istotną kwestią jest także organizacja nauki i wyrobienie w dziecku konkretnych nawyków

Każde dziecko na początku drogi edukacyjnej chce być dobrym uczniem, chce, aby dorośli (rodzice, wychowawca) byli z niego dumni. Jednak czasem mimo dobrych chęci, mimo starań dziecko ponosi coraz więcej porażek, ma coraz mniej zapału, za to z każdym dniem natyka się na coraz więcej trudności. Mamy do czynienia z niepowodzeniami szkolnymi. Nauka w szkole i związane z nią pokonywanie trudności sprawia, że bycie uczniem wymaga dużego wysiłku intelektualnego, a przy tym jest uzależnione od odporności emocjonalnej. Każde zadanie stawiane przed dzieckiem w szkole powinno być dla niego sytuacją trudną, gdyż człowiek uczy się poprzez pokonywanie trudności. Ważne jest, aby były one na miarę możliwości dziecka, by potrafiło je ono w miarę samodzielnie pokonać. Wtedy jest dobrze, gdyż dzięki temu jego rozwój postępuje. Może być jednak tak, że trudności przerastają możliwości dziecka. Powodów kłopotów związanych z rozwojem dziecka może być wiele, dziecko: nie potrafi zrozumieć, czego się od niego oczekuje, bo jego rozwój umysłowy nie osiągnął jeszcze wymaganego poziomu, nie potrafi wytrzymać napięcia emocjonalnego – np. widzi trudność i nie chce podjąć się wykonania zadania, łatwo poddaje się fali frustracji, ma obniżoną sprawność rąk; nie radzi sobie z szybkim czy estetycznym zapisywaniem treści, wykonywaniem prac, ma zaburzenia analizatorów wzroku lub słuchu, a przecież problemy z prawidłowym widzeniem czy słyszeniem rzutują negatywnie na pracę na zajęciach, ma zaburzoną mowę, co utrudnia mu porozumiewanie się z dorosłymi i dziećmi. Trudności związane z komunikacją powodują, że dziecko wstydzi się wypowiadać, więc nie zgłasza się do odpowiedzi, wywołane milczy, zaś z rówieśnikami nie wchodzi w relacje. To staje się powodem słabszego oceniania dziecka przez nauczyciela i wyśmiewania czy szykanowania go przez rówieśników. ma trudności w koncentracji uwagi. Tego typu problemy niosą ze sobą poważne konsekwencje związane z piętrzeniem się zaległości w nauce. Dziecko z zaburzeniami uwagi nie jest w stanie dłużej skupić się na zadaniu czy na wypowiedzi – stąd pojawiające się problemy. Wszystkie tego typu kłopoty należy traktować w specjalny sposób – są to trudności specyficzne dla danego ucznia. Dzieci, które ich doznają, potrzebują fachowej pomocy ze strony dorosłych. Im wcześniej rodzice i nauczyciele zareagują na niepowodzenia szkolne, tym korzystniej dla dziecka. Jeżeli bowiem nie otrzyma ono w porę pomocy, może nastąpić blokada w uczeniu się. Uczeń będzie się bronił przed przydzielaniem mu zadań wymagających wysiłku umysłowego, a to sprawi, że nie będzie gromadził wiedzy i umiejętności koniecznych do ich rozwiązania. Jeżeli taki stan trwa dłużej, pociąga za sobą niepowodzenia w uczeniu się. Bywa też tak, że przyczyn niepowodzeń szkolnych należy poszukiwać w opiekunach dziecka. Rodzice, którzy widzą w dziecku geniusza, którzy za wszelką cenę chcą, aby był w życiu „kimś”, którzy starają się, aby dziecko realizowało ich niespełnione marzenia, mogą zbyt wysoko postawić poprzeczkę swojemu dziecku. Tacy rodzice nie zastanawiają się, skąd biorą się kłopoty, i wszystkie trudności określają mianem lenistwa. Nie znając przyczyn, wywierają na dziecku presję, aby uczyło się jeszcze więcej. To zaś skutkuje coraz większymi problemami zarówno intelektualnymi, jak również emocjonalnymi. Szukając przyczyn trudności dziecka w szkole, warto zwrócić uwagę na sytuację w domu. Rozstanie rodziców, ich ciągłe kłótnie, choroba lub śmierć w rodzinie – to wszystko może znacząco zachwiać konstrukcją psychiczną dziecka. Wtedy nie potrafi ono prawidłowo funkcjonować w roli ucznia, ponieważ zaburzone jest jego poczucie bezpieczeństwa. Gdy rodzice zauważą, że dziecko nie radzi sobie w szkole, powinni jak najszybciej porozmawiać z nauczycielem. Należy wspólnie zastanowić się, jak rozwiązać problem. Dziecku i rodzicom przysługuje także pomoc poradni psychologiczno-pedagogicznej, z której warto skorzystać (każda szkoła jest związana z taką placówką). Przeprowadzone w poradni badania diagnostyczne kończą się wydaniem rodzicom pisemnej opinii. Zawiera ona opis mocnych i słabych stron funkcjonowania dziecka, a więc wskazuje także, co może być przyczyną trudności w uczeniu się i jakiej pomocy dziecko wymaga. Taką opinię dobrze jest pokazać każdemu nauczycielowi dziecka. Pamiętajmy, że uczniowi, który nie radzi sobie w szkole, należy się pomoc ze strony nauczycieli i rodziców. Co mogą zrobić rodzice, poznając przyczyny trudności dziecka? Skonsultować z nauczycielem swoje domowe oddziaływania, tak aby – jeśli potrafią i mogą – ćwiczyli z dzieckiem te funkcje, które wykazują mniejszą sprawność. Powinni codziennie wspomagać dziecko w jego obowiązkach szkolnych (odrabianiu pracy domowej i nauce), nie wyręczając go, a jednocześnie ustalić z nauczycielem spójny sposób nagradzania postępów dziecka. Największym wyzwaniem jest niewątpliwie konieczność zapewnienia dziecku atmosfery zrozumienia, akceptacji i życzliwości – bez tego trudno o rzetelną pomoc. Pamiętajmy, że warto szybko reagować na trudności dziecka w nauce. Nasze wysiłki mogą zapobiec sytuacji, gdy dziecko o dobrych możliwościach umysłowych, pełne zapału do nauki i ciekawości świata, przeobrazi się w ucznia, który nie lubi szkoły i naukę traktuje jako zło konieczne. Jeszcze gorzej stanie się, gdy ten uczeń nie będzie też lubił siebie. Dlatego my, dorośli, powinniśmy zrobić wszystko, aby pojawiające się problemy z nauką nie zdążyły wpłynąć na samoocenę dziecka. Dr Aneta Jegier Bibliografia • E. Gruszczyk-Kolczyńska, Dzieci ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się matematyki, WSiP, Warszawa 1997. Artykuły – pozostałe:Przyjaciel to skarb czyli jak dbać o nasze przyjaźnieO przyjaźń, tak jak o ogród, trzeba dbać. Warto zatem przypomnieć sobie, czym ona jest i na jakich zasadach się opiera...więcejNie bójmy się rozmawiać czyli zalety dobrej komunikacjiRozmowa to podstawowa forma kontaktu między ludźmi. Na przestrzeni dziejów posługiwano się różnymi metodami, by się dogadać ? używano gestów, mimiki twarzy czy wysokich i niskich dźwięków. Jednak od momentu pojawienia się konkretnych języków, człowiek zaczął pełniej wyrażać siebie, budować głębsze relacje i ustalać reguły rządzące społecznością, w której żył...więcejJak ośmielić dziecko i dodać mu pewności siebieKażde dziecko rodzi się z zestawem pewnych cech, zaś w trakcie dorastania uczy się nowych zachowań i rozwija poszczególne umiejętności. Nieśmiałość, choć często dziedziczona, ewoluuje i można nad nią częściowo przez zabawę, czyli jak gry planszowe mogą wspomóc rozwój Twojego dzieckaWarto byśmy skorzystali z bogatej oferty rynku gier planszowych, bowiem takie gry nie tylko staną się dla nas wspaniałą rozrywką, ale mogą wspomóc nasze dzieci w rozwijaniu poszczególnych umiejętności, ponieważ...więcej5 pomysłów na deszczowe dni!Wrzesień, październik i listopad to specyficzne miesiące, dla części z nas ponure i zimne, ale wcale tak być nie musi – bowiem ta pora roku kryje w sobie mnóstwo ciepłych kolorów i pozytywnych nauczyć dziecko opieki nad zwierzętami?Większość dzieci, prędzej czy później, marzy o posiadaniu własnego zwierzątka. Bez względu na to, czy chodzi o czworonoga, ptaka czy gryzonia, każde stworzenie wymaga odpowiedniej opieki, dlatego musimy być pewni, że nasze dziecko jest gotowe na taką odpowiedzialność...więcej5 najlepszych gier planszowych na koniec lataKłopot pojawia się wtedy, kiedy pogoda krzyżuje nasze plany i musimy zostać w domu. W takim wypadku z pomocą przychodzą nam wszelkiego rodzaju gry planszowe, które nie tylko pomogą zorganizować czas naszym pociechom, ale sprawią przyjemność całej przygotować dziecko do samodzielnego wyjazdu na kolonie lub obóz?Nadchodzi taki moment, kiedy rodzice postanawiają wysłać swoją pociechę na wakacje w większej grupie rówieśników oraz pod opieką innych dorosłych. Chcą, aby ich córki lub synowie usamodzielnili się, zawiązali nowe przyjaźnie, a przede wszystkim miło spędzili czas...więcejJakie książki spakować do wakacyjnego plecaka?Nadeszły wakacje. Każdy z nas chciałby odpocząć, ale też spędzić ten czas przyjemnie i w radosnym nastroju. Jedni pragną udać się w egzotyczne podróże, drudzy chcą popływać w jeziorze albo powspinać się na górskie szczyty, a jeszcze inni marzą o tym, by wyciągnąć się na zawieszonym między drzewami hamaku i oderwać myśli od obowiązków. więcejWiosenne wyprawy czyli o tym, jak zachowywać się w lesieWreszcie nadeszły ciepłe dni i słońce co rusz zachęca nas do dłuższych rodzinnych spacerów. W tym czasie odwiedzamy nie tylko miejskie parki czy ogrody, ale chętnie wyjeżdżamy również poza miasto, do okolicznych lasów. W przypadku takich wycieczek musimy przestrzegać pewnych określonych zasad, które sprawiają, że zarówno my, jak i różne zwierzęta, czujemy się miło i

Zazdroszczę mojemu synowi takiego świadectwa [Z 28plk7b 30.06.12, 11:16 I tak syn wyjdzie ze szkoły głupszy niż wyszedł jego ojciec.
Mam problemy w szkole z nauczycielami nauką i rówieśnikami, więc może zacznę od początku mam 14 lat w styczniu 15 i codziennie mam myśli samobójcze, w przeszłości miałem próby samobójcze ciąłem się rozmawiałem z szkolnym psychologiem i z policją ale nie powiedziałem wszystkiego co mnie ciągnie w dół, za nie zaniedbywam szkołę bo nie chce się uczyć jestem w 8 klasie przeszedłem warunkowo, nauczyciele ciągle mi dokuczają tym że jestem "uzależniony od komputera" a ja siedzę przed komputerem dlatego że to jest jedyna rzecz kiedy zapominam o swoich problemach, mam tylko jedną osobę której mogę zaufać mojemu przyjacielowi poznanemu 3 lata temu przez internet jak coś mnie gryzie rozmawiam z nim o tym lecz tym razem znowu mi zaczęły dokuczać myśli samobójcze i to takie że chce uciec z domu i już nigdy nie wrócić kłócę się w kółko z mamą bo nie chodzę codziennie do szkoły bo nie lubię tam wracać ostatnio była taka sytuacja że podszedłem na lekcji matematyki do tablicy nie wiedziałem co zapisać a pani perfidnie cytuje : "Tak właśnie wygląda przykład człowieka który jest uzależniony od komputera", chciałbym w to wierzyć ale ja nie jestem uzależniony ja po prostu zawsze byłem nie śmiały, wstydliwy, i nie lubię szkoły, jak np się spóznie na lekcji to pani trzeba było grać całymi nocami a ja nie gram na komputerze w nocy, tylko w dzień jak jestem w domu i odstresuwuje się czasami grami, lecz już nie zabaradzo gram wole robić muzykę i wspierać przy tym znajomych przez internet, w szkole czuje się jak bym coś im zrobił, próbowałem się zabić raz przez szkołe podduszając się, drugie podejście było podcięcie żył lecz tylko blizny mi zostały a mi nic się nie stało, i teraz znowu próbuje się zabić lecz jak biorę żyletkę do ręki brakuje mi odwagi by popełnić samobójstwo chciałbym robić swoje czyli muzykę ze znajomymi przez internet, w realnym życiu nie mam prawie znajomych tylko w szkole i to tyle, uważają że gram w gry 24/7 a wcale tak nie jest max 5/6 godzin siedze oglądać serial "The Walking Dead" słucham wykonawców muzyki takich jak "Young Igi", "Młody Wariat" ( mój znajomy ), "Young Multi", "Bedoes", "White 2115", "Moli", i wiele więcej mamie nie odpowiada muzyka której słucham bo mama nie przepada za Hip Hopem, Trapem, słucham muzykę dlatego że od stresuwuję się od tego, mam depresje przepraszam że się tak rozpisałem ale chciałem wydusić z siebie co przeżywam... czekam na odpowiedz :(
Bójka uczennic - wyłączenie odpowiedzialność osoby małoletniej. Rodzice nie w każdym jednak przypadku odpowiadają za szkody, jakie dziecko faktycznie wyrządzi. Odnieść się tu należy do treści art. 426 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną
Gdy dziecku dzieje się krzywda, z pomocą muszą przychodzić dorośli. Dziecko powinno też znać instytucje i osoby, do których może się zwrócić ze swoimi problemami. A dorośli mają obowiązek bezinteresownie udzielić mu wsparcia i niezbędnej pomocy. By ułatwić reagowanie w kryzysowych sytuacjach, przedstawiamy prawa i obowiązki dzieci, rodziców oraz nauczycieli. W Polsce nauka jest obowiązkowa do 18. roku życia. Obowiązek szkolny dziecka trwa do ukończenia gimnazjum, nie dłużej jednak niż do uzyskania pełnoletności. Dziecko powinno chodzić do szkoły systematycznie i starać się aktywnie uczestniczyć w lekcjach, szanować kolegów i nauczycieli, przestrzegać regulaminu szkoły. Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna, a każde dziecko musi mieć zapewnione miejsce w szkole państwowej. Dzieci: Prawa i obowiązki dzieci: * mają prawo do wychowania w rodzinie lub adopcji * darmowej nauki * wszechstronnego rozwoju swojej osobowości * kultury, wypoczynku, rozrywki * dostępu do informacji * ochrony zdrowia i opieki medycznej na najwyższym poziomie * prywatności * równości * ochrony przed wyzyskiem i poniżaniem * swobody wyznania i światopoglądu * zabezpieczenia socjalnego i odpowiedniego standardu życia Rodzice: Prawa i obowiązki rodziców: * mają obowiązek zgłosić dziecko do przedszkola, a następnie szkoły. Jeśli dziecko podejmuje naukę w innym mieście niż jego miejsce zameldowania lub w innym kraju, to rodzice pod groźbą grzywny mają obowiązek powiadomić o tym szkołę, do której dziecko teoretycznie powinno uczęszczać * rodzice dziecka podlegającego obowiązkowi szkolnemu są zobowiązani do: - zapewnienia regularnego uczęszczania dziecka na zajęcia szkolne. Każda nieobecność na lekcjach powinna być uzasadniona i pisemnie usprawiedliwiona - zapewnienia uczniowi warunków umożliwiających codzienną naukę i odrabianie lekcji - nienagannej współpracy ze szkołą * mają prawo do wychowywania swoich dzieci w duchu tolerancji i zrozumienia dla innych, bez dyskryminacji wynikającej z koloru skóry, rasy, narodowości, wyznania, płci oraz pozycji ekonomicznej * nie mogą zaniedbywać swoich pociech ani stosować wobec nich kar cielesnych * mają prawo wpływać na politykę oświatową realizowaną w szkołach ich dzieci. A nawet mają obowiązek osobiście włączać się w życie szkół (np. poprzez działalność w radzie rodziców, aktywne uczestniczenie w wywiadówkach) * mają prawo do pomocy materialnej ze strony władz publicznych, eliminującej wszelkie bariery finansowe, które mogłyby utrudnić dostęp ich dzieci do nauki * mają prawo żądać od odpowiedzialnych władz publicznych wysokiej jakości usług edukacyjnych * mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego oraz religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami * Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy (w tym i rodzice) ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Nauczyciele: Prawa i obowiązki nauczycieli: * muszą rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym im stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, w tym zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę * muszą wspierać każdego ucznia w jego rozwoju * muszą kształcić i wychowywać młodzież w duchu patriotyzmu, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka * powinni dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów * dyrektor szkoły powinien sprawdzać, czy uczeń systematycznie chodzi na lekcje * nauczyciel w sytuacji kryzysowej (np. szarpanina, wagary) ma obowiązek powiadomienia o tym wychowawcy klasy ucznia, pedagoga szkolnego lub dyrektora. Wówczas do szkoły wzywani są rodzice. Jeśli doszło do złamania lub naruszenia prawa, np. handlu narkotykami, pobicia, to dyrektor szkoły powiadamia o tym rodziców delikwenta i wzywa policję. A jeśli nauczyciel dowie się lub zobaczy, że dziecko jest zaniedbane przez rodziców, to powinien powiadomić o tym wychowawcę klasy, a ten pedagoga szkolnego i wspólnie powinni odwiedzić rodzinę. Gdy podejrzenia potwierdzą się, to szkoła powiadamia o zaistniałej sytuacji opiekę społeczną i sąd rodzinny, a sama otacza większą opieką potrzebujące wsparcia i pomocy dziecko Nauczyciel nie może: * używać wulgaryzmów w miejscu pracy * stosować przemocy fizycznej lub psychicznej wobec uczniów * wyśmiewać, szykanować, molestować seksualnie uczniów * narażać uczniów na utratę zdrowia lub życia * wykorzystywać stosunku zależności w celu wymuszania pożądanych działań lub zachowań * poświadczać nieprawdy, fałszować dokumentów szkolnych, brać udziału w procederze korupcji Drogie Uczennice, Drodzy Uczniowie Skończyły się wakacje, a Wy uśmiechnięci i wypoczęci wracacie do szkół. (...) Szczególnie gorąco witam sześciolatków rozpoczynających w tym roku wspaniałą szkolną przygodę ( ). W listopadzie tego roku mija 25 lat od uchwalenia przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Konwencji o prawach dziecka - najważniejszego międzynarodowego dokumentu określającego prawa przysługujące dzieciom. Mam nadzieję, że w związku z tym wydarzeniem nowy rok szkolny 2014/2015 będzie czasem szczególnym dla całej społeczności szkolnej. To przecież znakomita okazja do rozmów o Waszych prawach i potrzebach - nie tylko edukacyjnych. Zachęcam więc rady pedagogiczne, samorządy uczniowskie i rady rodziców do podjęcia różnorodnych inicjatyw podkreślających podmiotowość dziecka i przypominających o jego prawach - także do wypoczynku i zabawy (...). Proszę więc dzieci i nauczycieli o wspólne przygotowanie ciekawych zajęć, promujących prawa dziecka i wiedzę o Konwencji o prawach dziecka. Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami Wasz rzecznik Marek Michalak ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail Zobacz: EBOLA atakuje! Jest gorzej niż zakładano! Polsce grozi epidemia? [WIDEO]
WPHUB. Strona główna. DOM I RODZINA. Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci. nie zgodzilam sie na podanie szczepionki MMR mojemu dziecku,kto jeszcze? Etap wchodzenia w grupę rówieśników jest dla dziecka istotnym momentem utożsamiania się z osobami pod pewnymi względami podobnymi do niego, a jednak wykazującymi różnice. To, czy dziecko zostanie zaakceptowane przez kolegów i koleżanki z klasy, jest kamieniem milowym w jego integracji z grupą społeczną oraz w budowaniu własnego poczucia tożsamości. Zobacz film: "Agresja u dzieci autystycznych" spis treści 1. Przyczyny dokuczania w szkole 2. Jak pomóc dziecku, któremu inni dokuczają? 1. Przyczyny dokuczania w szkole Nie ma problemu, jeśli dziecko jest lubiane i łatwo nawiązuje kontakty. Jego rozwój emocjonalny przebiega wówczas harmonijnie i wzrasta jego poczucie pewności siebie. Inaczej sprawa wygląda w przypadku dzieci, które po wejściu w grupę rówieśników gorzej się adaptują, nie wykazują umiejętności łatwego nawiązywania kontaktów oraz brak im pewności siebie. Takie dzieci często narażone są na zaczepki ze strony innych, bywają wyśmiewane, izolowane z różnego rodzaju zabaw i aktywności grupowej. Zdarzają się także przypadki, kiedy rówieśnicy są dla nich tak surowi, że notorycznie dokuczają im, robiąc sobie z nich tzw. kozła ofiarnego. Z reguły jest tak, że rówieśnicy kłócą się i godzą między sobą, bo to naturalne zachowanie, podczas którego każda ze stron uczy się bronić „swojego terytorium”. Nazywamy to konfrontacją. Pożyteczną umiejętnością jest umieć wchodzić w taką sytuację, a przy tym wyjść z niej cało. Cywilizowane przejawy konfrontacji powinny mieć oblicze prowadzące do kompromisu. Przypadek, kiedy grupa rówieśników znajduje kozła ofiarnego, na którym „trenuje” swoje atawistyczne zapędy, to nie jest niestety cywilizowana konfrontacja i z pewnością niczego dobrego nie nauczy żadnej ze stron. Proces grupowy ma to do siebie, że zachodzą w nim sytuacje, kiedy każdy odgrywa jakąś rolę. Wśród dzieciaków „odgrywanie” ról przywódcy czy kozła ofiarnego to ich metoda na poradzenie sobie z emocjonalnie trudną sytuacją w połączeniu z umiejętnościami społecznymi wyniesionymi z domu. Czasem o dzieciach, które dokuczają innym, mówi się, że to „trudne dzieci”. Jednak bliższe prawdy jest pojęcie, że to nie dzieci są trudne, tylko same mają z czymś trudności. A że ich rozwój emocjonalny to proces długotrwały i niestabilny, naiwnie jest wymagać od nich umiejętności, których czasem brak niejednemu dorosłemu. Czynniki ryzyka, które wskazują na występowanie zjawiska dokuczania w szkole to takie, które zachodzą w domu rodzinnym obydwu stron. Dokuczające dzieci mogą pochodzić z domów, gdzie nieco zaniedbano je wychowawczo, gdzie zamiast nauczyć je współpracy w grupie, wzmocniono w nich egoistyczne postawy, że „wszystko mogą dostać albo siłą wywalczyć”. Z kolei dzieci, którym inni dokuczają, mogą być wychowane na grzeczne, uprzejme i uległe osoby, które nie potrafią bronić ani swojego zdania, ani walczyć o swoje racje. Wiedzą, że zawsze mogą liczyć na wsparcie rodziców i że wielu spraw nie muszą załatwiać same. Problemem, który powoduje iskrzenie w kontaktach z innymi dziećmi, może być właśnie ów różny sposób wychowania, inne wzorce i różnice indywidualne. Dla dziecka rówieśnicy są bardzo ważni. Największym lękiem jest „bycie nielubianym”, bo też potrzeba przynależności do grupy jest bardzo silna. Dlatego warto wskazać dziecku, któremu rówieśnicy dokuczają, kierunek myślenia, że nie z każdym można się zaprzyjaźnić, że w życiu tak już jest, że spotykają nas dobre i złe chwile. Najważniejsze, że rozczarowania są po to, aby potrafić podejmować decyzje na przyszłość i umieć dokonywać wyborów. 2. Jak pomóc dziecku, któremu inni dokuczają? Jeśli dziecko jest emocjonalnie rozbite i wspomina o chęci zmiany szkoły, to oczywisty sygnał, że sprawa wymaga interwencji dorosłych. Jako troskliwy rodzic możesz w sposób rzeczowy i spokojny odbyć rozmowę z wychowawcą klasy, sam na sam. Można starać się o wsparcie pedagoga szkolnego, dyrektora szkoły, pedagoga z rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej lub kuratorium oświaty nadzorującego tę szkołę. Poprosić uprawnione do tego instytucje o wsparcie postawy mającej na celu wyegzekwowanie działań naprawczych ze strony nauczycieli. Zadaniem szkoły jest bowiem zapewnienie wszystkim uczniom takich warunków do nauki, rozwoju oraz nawiązywania niezwykle ważnych kontaktów społecznych, aby każde dziecko mogło w sposób należyty wykorzystać swój potencjał, zgodnie z zasadą poszanowania godności i równości praw. Czasem jeszcze warto zastanowić się, czy my, dorośli, bojąc się o nasze dzieci, nie projektujemy na nie naszych emocji, naszego strachu, gniewu i niechęci, tym samym nie ucząc ich konstruktywnego poradzenia sobie z trudną sytuacją, a pogłębiając ich przeżycia. polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: Mgr Anna Czupryniak Pedagog, terapeuta, doradca rodzinny. 7 min. „Musimy zdawać sobie sprawę, że tego typu zachowania to tylko objaw”. Jak pomóc dziecku, gdy doświadcza przemocy rówieśniczej, mówi psycholog. – Dzieci naśladują zachowanie rodziców i zaczynają postępować tak samo. Jeśli nie znają innych sposobów rozwiązywania problemów niż użycie siły, to będą to robić tak .